Wiara i Eucharystia
Strona ks. Bolesława Szewca
Ks. Tadeusz Dajczer
Homilia w II rocz. śmierci


Homilia Księdza Bolesława Szewca w II rocznicę śmierci
ks. Tadeusza Dajczera
(Archikatedra Warszawska 08.09.2011)
(tekst autoryzowany)

Maryja ukazuje się nam dzisiaj jako wybrany człowiek przygotowany przez łaskę Bożą do tego, by stać się narzędziem tajemnicy Wcielenia, a co za tym idzie tajemnicy Odkupienia, Odkupienia rodzaju ludzkiego. Ta która we współpracy z łaską Bożą utorowała drogę do Odkupienia, podobnie uczestniczy w tym torowaniu nam drogi do Odkupienia każdego z nas. I dlatego to dzisiejsze święto przypomina nam, że w naszym życiu możemy się w szczególny sposób łączyć, jednoczyć duchowo z Maryją, by ta droga do naszego Odkupienia, które dokonało się historycznie, droga do aktualizacji Odkupienia w naszym życiu, mogła przebiegać w szczególnej jedności z Maryją.

A jak to może wyglądać? Notatka z września 1952: „Postanowiłem wreszcie robić codziennie trzy postanowienia pracując nad: – punkt pierwszy – Praktykowanie nabożeństwa do Najświętszej Maryi Panny”[1] (dalej następują inne postanowienia). Notatka z innego wrześniowego dnia: „Ofiarować podczas adoracji przed precesami cały dzień Najświętszej Maryi Pannie ze wszystkimi sprawami uczynkowymi, krzyżami, wszystkie swe myśli i uczucia całodzienne”[2]. Są to notatki duchowe zapisane przez kleryka Tadeusza w początkowych latach w seminarium.

Z innego wrześniowego dnia notatka: „W ciągu ostatnich trzech dni podczas wieczornych adoracji starałem się nie opierać przy klęczeniu, ale to Matce mej ukochanej zawdzięczam, że do końca wytrwałem. Tak gorąco się modliłem, by mi dopomogła, gdy wydawało mi się, że nie wytrzymam”[3]. Te notatki pokazują jak się kształtuje wspólnota z Maryją. Właśnie jedność z Nią również w takim kleryckim wyrzeczeniu, zmaganiu się ze sobą.

Inna notatka: „Same wpadki, bym poznał lepiej swą nędzę. Jakżeż bardzo kocha mnie Matka moja!”[4]. Niezwykła myśl, że doświadczenie wpadek, własnej nędzy, jest miłością, miłością Boga, która może być przeżywana w jedności z Maryją, jako również Jej miłość. Inna notatka wrześniowa z 1952 roku „Na wizytacji pasterskiej wywaliłem ogień. Myślę, że Matka moja ukochana chciała w ten sposób upokorzyć mnie, bym nie dbał o względy, bym nie był zanadto pewnym przy ołtarzu”[5]. Maryja – Jej obecność wiąże się z każdym wydarzeniem.

Notatka z października 1952 roku: „Pierwsze moje postanowienie porekolekcyjne, aktualne do tej pory: Nabożeństwo do Najświętszej Maryi Panny – skupienie w czasie różańca”[6]. Inna notatka z października tego samego roku: „Myśl w czasie rozmyślania: Najświętsza Maryja Panna kocha mnie tak gorąco, że trudno sobie wyobrazić. Tak dużo swej miłości Bóg przelał w Maryję – Matka moja kocha mnie więcej, niż ja sam mógłbym siebie kochać. Jakkolwiek jestem tak wielkim egoistą, egocentrystą. Tą miłością kocha Ona każdego, należy więcej patrzeć na każdego miłosiernymi i miłosnymi oczyma Maryi. Kochając Ją trzeba kochać tych, których Ona darzy swą wielką miłością”[7]. Właśnie widać tu najgłębsze podstawy do miłości bliźniego, który jest ukochany przez Boga tak, jak i ja jestem kochany.

Wybrałem notatki związane z Maryją, bo dzisiaj jest jej święto. Inna notatka: „Czuje się kompletnym brakiem. Może to dobrze. We wszystkim tym upatruję szczególną opiekę Niepokalanej. Czuje się tak znękany, taki nędzny, wyczerpany, a taki podły jednocześnie. W swej nędzy jeszcze się ubiegający o względy ludzkie. To przygotowanie do zgniecenia we mnie tej wstrętnej pychy”[8]. Te notatki kleryckie pokazują jak Pan Bóg kształtował życie wewnętrzne księdza Tadeusza właśnie poprzez tę szczególną miłość do Maryi. I jak widać jest tutaj również prowadzenie do jakichś oczyszczeń przez tę relację z Maryją – pełną miłości.

I po kilku latach notatka z 1956 roku, już w okresie kapłaństwa. Życie kapłana, który sprawuje Eucharystię i adoruje Najświętszy Sakrament właśnie w tej szczególnej jedności z Maryją: „Matko, przyjdź modlić się we mnie! Przyjdź adorować we mnie Jezusa Eucharystycznego, gdy piastuję Go w swych dłoniach, przyjdź, bo sam nie potrafię. Jeżeli ja modlę się, to nie ja, ale Ty modlisz się we mnie; jeżeli ja adoruję Jezusa, to nie ja, ale Ty adorujesz Go we mnie. Włóż w każdy mój gest liturgiczny, w każde przyklęknięcie tyle adoracji, tyle miłości, ile Ty jej miałaś, gdy pielęgnowałaś małego Jezusa”[9]. Ta notatka w sposób szczególny ukazuje, to co prawie czterdzieści lat później zostało nazwane jako „komunia życia z Maryją”[10] – już w czasie, gdy istniał Ruch Rodzin Nazaretańskich. Widać, że ta relacja z Matką Bożą ukształtowała się wtedy [w latach pięćdziesiątych] i doprowadziła księdza Tadeusza do Eucharystii.

Św. Ireneusz powiedział w traktacie Przeciw herezjom: „Chwałą Boga jest żywy człowiek” – każdy człowiek. A dla wielu z nas właśnie tą szczególną chwałą Boga jest życie księdza Tadeusza. Jest dla wielu z nas tym szczególnym słowem Boga ten człowiek, który był bezprzykładnie rozmiłowany w Bogu i w życiu wewnętrznym. Ksiądz profesor Bruno Forte dzisiejszy biskup we Włoszech, wybitny teolog napisał o księdzu Tadeuszu, że posiadał mocne doświadczenie Boga, oraz szczególną znajomość serca człowieka i jego najgłębszych dynamizmów[11]. Tak to odczytał nie znając ks. Tadeusza, ale znając Rozważania o wierze. Profesor René Laurentin napisał o księdzu Tadeuszu, że był obdarzony charyzmatem kierownictwa duchowego któremu poświęcał większą część swojego czasu[12]. Miał on wielką siłę oddziaływania. Kto się z nim bliżej zetknął, nie mógł już pozostać taki sam, coś się musiało stać.

Dzielił się z nami niezwykłą wiarą, że każdy z nas jest ukochaniem Boga. Boga, którego spotykamy w sposób najbardziej bezpośredni jako Chrystusa Eucharystycznego. Oto jakie słowa z głębokim przekonaniem włożył w usta Chrystusa – zapisał je w książce Tajemnica wiary: „Za ciebie umarłem i tylko za ciebie. Bo umrzeć za wszystkich, to każdy powie, że za nikogo. I mam tylko ciebie, Ja Bóg, który objawiam ci swoją niepojętą miłość w Eucharystii. Ja REALNIE OBECNY, Ja, który rządzę światem. Jestem Panem ziemi i nieba, a ty jesteś dla mnie tak bezcenny, że zajmując się całkowicie światem, jednocześnie mogę ci powiedzieć, że mam tylko ciebie”[13].



[1] Ks. Tadeusz Dajczer, Trudny kawałek życia, Poznań – Warszawa 2010, s.12.
[2] Tamże, s.14.
[3] Tamże.
[4] Tamże, s.15.
[5] Tamże, s.16.
[6] Tamże, s.19-20.
[7] Tamże, s.20.
[8] Tamże, s.21.
[9] Tamże, s.114-115.
[10] Ks. Tadeusz Dajczer i in. red., Komunia życia z Maryją, Zeszyty Ruchu Rodzin Nazaretańskich, Warszawa 1994.
[11] Por. Ks. prof. Bruno Forte, Przedmowa do wydania włoskiego, w: ks. Tadeusz Dajczer, Rozważania o wierze, Częstochowa 1998, s.18. [Bruno Forte, Presentazione, w: Tadeusz Dajczer, Dialogo sulla fede, San Paolo, Milano 1995, s.10-11.]
[12] Por. René Laurentin, Przedmowa do wydania francuskiego, w: ks. Tadeusz Dajczer, Rozważania o wierze, Częstochowa 1989, s.7,10. [René Laurentin, Préface, w: Tadeusz Dajczer, Méditations sur la foi, Fraçois-Xavier de Guibert, Paris 2006, s.7,9.]
[13] Ks. Tadeusz Dajczer, Tajemnica wiary. Rozważania o Eucharystii, Wydanie VI, Warszawa 2008, s.122.

 
Strona głównaŻyciorysKs. Tadeusz DajczerMyśli o Eucharystii i o życiu duchowymJęzyk duchowy - R.Garrigou-Lagrange, Y.CongarWybrane artykułyUlubione linkiKontakt do mnie